Cztery strategie dopasowania zasobów sportowych do możliwości

Pozornie mało skomplikowane wyjście na boisko czy na rower świadczy o tym, że wszystko wokoło jest zorganizowane. Zapewniliśmy czas, wiemy gdzie iść, wiemy ile wytrzymamy lub ile „kilosów” możemy przejechać a dodatkowo przeznaczyliśmy wcześniej na ten cel odpowiednie środki kupując buty, rower, czapkę, koszulkę.  

Cieszmy się tą sytuacją - wszystko dobrze się ułożyło! Na grafice przedstawiłem cztery strategie dopasowania zasobów sportowych do możliwości finansowych i sportowych. To zawsze jest wypadkowa. Źródłem strategii są wyłącznie obserwacje i rozmowy z różnymi ludźmi, w różnym wieku, o różnej kondycji i możliwości finansowych.

·         Szanse rozwoju – Umiarkowana kondycja fizyczna i niewielkie pieniądze. Wychodzę na rower raz na dwa tygodnie pod warunkiem, że nie pada i nie jest za gorąco – nie chcę lub nie mogę przeznaczać na ten cel dużej kasy. Strategia na pewno najbardziej elastyczna ze wszystkich. Mogę cały czas utrzymywać się na tym samym poziomie możliwości i czerpię frajdę z uprawiania sportu w takim zakresie,  ale w przypadku chęci budowy lepszej kondycji lub korzystania z lepszego sprzętu staram się przejść do pozostałych strategii.

·         Szukanie okazji – Biegam maratony lub jestem w stanie przejechać jednorazowo 150 km na rowerze, ale nie mogę przeznaczyć na ten cel dużych nakładów finansowych. De facto na dłuższą metę kilkuletnie buty ze zdartą podeszwą, mogą wpłynąć na gorsze osiągi lub niepotrzebne kontuzje. Szukam więc na rynku okazji. Może wyprzedaże, może ktoś będzie sprzedawał używany dobry rower czy narty zjazdowe. Kompletuję, o ile nadal chcę być na wysokim poziomie sportowym.

·         Możliwość testowania – Możliwości finansowe pozwalają na szeroki wybór pozyskania z rynku sprzętu - drogie narty, rowery, własny kajak, piłka = oryginalna, a nie replika, ale to nie idzie w parze z wykorzystaniem pełni możliwości tego sprzętu. W drogiej piance przepływam 200 m, ale mogę się poczuć jak zawodowy triathlonista. Super! Dodatkowo często zmieniając sprzęt mogę testować jego funkcjonalność, a ponadto kiedyś być może „zasilić” sportowców korzystających ze strategii z dolnych ćwiartek schematu.

·         Rytm profesjonalisty – Forma jest! Sprzęt jest! Jeśli tylko czas pozwala, uprawiam sport w rytmie profesjonalisty. Nie muszę nim być, ale w pewnym zakresie zachowuję ten rytm. Trener przygotowania, długie treningi, granice wytrzymałości, wyjazdy na dalekie zawody. Taki zakres ciężko zrealizować na sprzęcie, który nie jest w stanie zapewnić odpowiednich parametrów. Tak jak sport na wysokim poziomie nie jest wybacza błędów, tak ta strategia jest w niewielkim stopniu elastyczna, jeśli tylko chcemy się tutaj utrzymać. Jeśli jesteśmy w stanie – dajemy maxa. 

A ty  jaką strategię wybierasz? Najważniejsze, żeby wybierać ją świadomie. Zachęcam do zakończenia podejścia do sportu w stylu: „ja mam rower za 2 tys. PLN, ale Ci triathloniści to dopiero za 15 tys. PLN – oni mają lepiej”. Nie! Wszystko jest kwestią dobrania strategii.